Whorehouse – Corporation (2017)

No dobra, pora na moją kolejną wędrówkę w kierunku całkiem mi nieznanych thrash metalowych polskich kapel. Tym razem wybór padł na hord z Krakowa – Whorehouse. Kapel ten jest mi zupełnie nieznany, nigdy nie słyszałem tej nazwy, a co dopiero mam mówić o muzyce? „Corporation” to materiał wydany prawie rok temu (Maj 2017).  Ahh te obsuwy i słuchanie ważniejszych albumów… No dobra, lecimy, co my tutaj mamy – osiem kawałków i tylko (albo aż hehe) ponad pół godziny dźwięków zawartych na okrągłym krążku. Lekki rzut oka na cover zdobiący wydawnictwo i nawet nie słuchając muzyki już wiem, że mam do czynienia z thrash metalem. Lubię takie krótkie strzały w tego typu muzie. Potencjalny „traszer” ubrany w białe sofixy i dżinsową katanę może sobie taką rzecz zapętlić po kilka razy, a anty fan tego gatunku może się do niej przekonać albo i nie, a w przypadku drugiej opcji nie straci za wiele czasu. Panowie muzycznie się nie oszczędzają, od pierwszego do ostatniego kawałka jadą ostro, agresywnie i do przodu. Pałker praktycznie przez cały czas trwania albumu wybija równe tempa, a gitarzyści w pocie czoła starają się nas raczyć masywnymi riffami. Niestety wszystko zaczyna mnie nużyc już gdzieś około czwartego kawałka. Brakuje mi na tej cd jakichś ciekawych aranży i jakiegoś błysku. Miałem mimo wszystko, że coś się na tym krążku wydarzy, pojawi się coś co przyciągnie mnie do tego wydawnictwa na dłużej. Jakiś wzdryg emocji udzielił mi się podczas trwania ostatniego, instrumentalnego kawałka „Anguis in Herba”. Niestety – to za mało. Męczy mnie tez wokal niejakiego Seby, który praktycznie przez cały czas frazuje bardzo monotonnie. Ja wiem, że Zetro z wiadomo jakiego hordu robi to samo no ale… Podsumowując – Whorehouse wiedzą co chcą grać, wiedzą dla kogo grają, a że mnie do tego nie ciągnie na dłuższą metę? No cóż, są gusta i guściki. Może gdybym miał te naście lat i gdyby to był jeden z moich pierwszych metalowych albumów na półce biłbym pokłony przed „Corporation”. Jest dobrze ale raczej bez fajerwerków.