Pyromancer – Demo MMXV (2016)

Pyromancer to duet, który stworzony został w zeszłym roku. Panowie pochodzący ze Stanów chociaż udzielali się wcześniej w różnych kapelach jakoś nie utkwili w mojej świadomości. Wszystko wskazuje na to, że wraz z demówką wydaną przez Godz Ov War Productions (wcześniej kasetowa wersja wypuszczona dzięki Grim Winds Records) ten stan rzeczy się zmieni. Jeśli lubicie połączenie black i death metalu to w tych pięciu kawałkach zawartych na „Demo MMXV” macie wręcz książkowy przykład jak powinno się go grać. Pyromancer się w tańcu nie pierdoli. Amerykanie stawiają na proste rozwiązania i ogromną moc uderzeniową. Dostajemy więc kawałki krótkie, ale za to bardzo intensywne. Nie ma tutaj miejsca na kombinowanie i wirtuozerskie popisy – to ma po prostu chłostać słuchacza po ryju i robi to bezproblemowo. Trzynaście minut zlatuje błyskawicznie, odpalamy play po raz kolejny i znów jesteśmy w domu. W płonącym, rozpadającym się w drobny pył domu. Zastanawiam się ile ta dwójka musi mieć w sobie wkurwienia, żeby wypluć demówkę z taką dawką wściekłości i agresji. Nie nastawiajcie się na innowacje, spotkacie się tutaj raczej z ogranymi patentami, często przywołującymi na myśl granie w norweskim stylu. Wszystko utrzymane jest w dość dusznym klimacie i oczywiście brzmi to mocno obskurnie, ale przy tym z odpowiednim ciężarem i mocą. Pozostaje mi po prostu polecić ten materiał. Bardzo dobrze się stało, że Godz Ov War postanowiło tchnąć drugie życie w tę demówkę wypuszczając materiał na cedeku.