Noche Oscura – Gate (2018)

Ponownie zaczynam wędrówkę w nieznane mi rejony krajowej muzyki. Tym razem od naczelnego dostałem album projektu Noche Oscura zatytułowany prosto i konkretnie – „Gate”. Mroczna okładka, tylko cztery kawałki, a muzyka? Ta jest jak cover ją zdobiący – prosta, mroczna i cholernie pesymistyczna w swym wydźwięku. Od razu wyjaśniam – to nie metal. Jeżeli miałbym to do czegoś porównać i wrzucać do jakiegoś koszyka z konkretnym gatunkiem to pewnie stało by to koło „mrocznego post rocka”. Słuchając tego materiału odnoszę wrażenie jakbym wpadł na próbę do Godspeed You! Black Emperor gdzieś na początku ich kariery, która dobywała się akurat w głębokiej piwnicy (skrzypce pod koniec kawałka „Suspension”). Tylko o ile u Kanadyjczyków w zespole zaangażowanych jest kilka osób, tak za projekt Noche Oscura odpowiada jeden człowiek – Wojciech Szachowski, który jest kompozytorem praktycznie wszystkich dźwięki zawartych na „Gate”. Bardzo fajne wydawnictwo, które na bank spodoba się fanom smutnego grania. Jedyny minus to taki, że troszkę za krótki jest to krążek, czuć lekki niedosyt. Gdy na dobre zaczęła mi się wkręcać zawartość „Gate”, krążek już się kończył. Poczekajmy na kolejny LP i nowe pomysły od Wojciecha. Wierzę, że kolejne doznania będą równie dobre.