In Twilight’s Embrace – Trembling (2016)

Tylko rok musieliśmy czekać na nowe wydawnictwo od Poznańskiego In Twilight’s Embrace. Następca wydanego w 2015, znakomicie zresztą przyjętego „The Grim Muse”, pojawił się dość niespodziewanie. Ale spokojnie, to nie jest pełne wydawnictwo. „Trebling” to niestety EP zawierająca tylko i wyłącznie trzy kawałki i niespełna czternaście minut pięknie zagranego death metalu w szwedzkim stylu. Nie wiem jak przebiegała rejestracja tego materiału, czy te kawałki były już nagrane podczas sesji wcześniej wspomnianego albumu, czy panowie po prawie roku postanowili wejść ponownie do studia i na szybko przelać swoje świeże pomysły na krążek. W sumie nie jest to ważne, bo te trzy wałki trafiają do mnie bardziej niż niektóre kawałki na pełnym LP. Otwierający „Laughing Stock, a Burning Stake” wali nas po mordzie niemiłosiernie, natomiast drugi na playliście – „Into the Mouth of Madness” kupił mnie po pierwszym przesłuchaniu i nie mogłem się od niego oderwać przez dłuższy czas. Wspaniale wściekłe wokale Cypriana (powoli jedno z lepszych gardeł metalu w Polsce), cholernie chwytliwy motyw w refrenie, genialna melodia i te wykurwiste akustyki, które pojawiają się pod koniec kompozycji – ot cały przepis na dobry kawałek. Chylę czoła panowie! Na koniec pozostaje nam wisienka na torcie. Genialnie scoverowana „Opowieść ZimowaArmii. O taki właśnie wykon tego kawałka w metalowej wersji walczyłem! Nie zmieniono tu w zasadzie aranżacji. Do punk rockowego hitu dodano metalowe wokale i podbito jego transowość. Polecam sprawdzić na własnej skórze. Na myśl przychodzi mi od razu Behemoth i ich wersja „Ludzi Wschodu”, podobne wibracje i bardzo oryginalny pomysł na cover. Świetnie, że dostaliśmy cover kawałka niemetalowego. Dla formalności (żeby przelew mógł spłynąć) napiszę jeszcze, że całość została wydana przez wszechpotężną Arachnophobia Records. Brać w ciemno!