Deathreat – Zero Trust (2017)

Z cyklu „Weekendowy wpierdol grindowy”, grupa muzyczna Deathreat. Nie bardzo wiem kto wchodzi w skład tego krakowskiego hordu, ale dopóki nagrywają takie materiały jak „Zero Trust”, chętnie zbiłbym z tymi panami piątkę. Wspominałem wielokrotnie, że grind to nie jest moja działka, rzadko sam z siebie sięgam po nowości, a i do klasyków gatunku jakoś mocno mnie nie ciągnie. Raz na jakiś czas trafi się jednak taka perełka, obok której ciężko przejść obojętnie. Tak jest właśnie w przypadku nowej płyty ze stajni Deformeathing Production. Mamy tu solidną porcję grindowego łupania, połączoną z death metalową zadzornością i agresją. Deathreat miesza to wszytko w hardcore’owym sosie, a jakby tego było mało dodaje jeszcze cholernie charakterystyczne szwedzkie brzmienie. Na „Zero Trust” składa się dziewięć szybkich, treściwych kawałków, które są w stanie skłonić do tańcowania nie tylko zagorzałych fanów gatunku. Nie ma sensu się tu rozpisywać – szybciej przesłuchacie całości niż przeczytacie moje wypociny. Mam nadzieję, że nie jest to jednorazowy wyskok i w przyszłości przyjdzie nam się zapoznać z pełnym materiałem, bo ten mini jest na prawdę godny polecenia i zaostrza apetyt na więcej. Ja tam im ufam…