Daniel Cavanagh (Anathema): Cztery akustyczne koncerty solowe

W imieniu Iron Realm Productions zapraszamy na cztery solowe koncerty akustyczne Daniela Cavanagha, jednego z założycieli brytyjskiej Anathema.

Daniel Cavanagh, który wspólnie z bratem Vincentem powołał Anathemę do życia w 1990 roku, jest autorem najbardziej imponujących kompozycji w dorobku tego zespołu. To właśnie spod jego ręki wyszły takie klasyki jak „One Last Goodbye”, „Release” czy „A Natural Disaster”. Równolegle do działalności macierzystej formacji, Daniel prowadzi karierę solową. Na przestrzeni lat, jego artystyczna ścieżka krzyżowała się z drogami różnych osobowości sceny, w tym byłej wokalistki The Gathering, Anneke van Giersbergen.

Podczas tegorocznej trasy koncertowej, artysta promuje wydany w październiku zeszłego roku album „Monochrome”. Jak mówi sam Cavanagh o płycie: „Album jest otoczony aurą późnego wieczoru, blasku świec, zapadającego zmierzchu, gdy słońce zachodzi powoli za horyzontem, przynosząc moment przemyśleń i medytacji, którym wszyscy się czasem oddajemy. Spora część materiału z „Monochrome” mogła trafić na ostatni bądź następny album Anathemy, bo reszta zespołu oceniła te kawałki naprawdę wysoko. Na płycie jest kilka mocniejszych utworów, jak „The Exorcist” czy „The Silent Flight of the Raven Winged Hours” inspirowany twórczością Edgara Alana Poe – są to jedne z moich najlepszych kompozycji ostatniej dekady. Nie tak łatwo było zabrać je zespołowi, ale cieszę się, że tak zrobiłem. Utwory te są tak osobiste, że nie potrzebują takiej dodatkowej platformy”.

18.03 Gdańsk, Protokultura
19.03 Warszawa, Hydrozagadka
20.03 Bielsko-Biała, RudeBoy Club
21.03 Łódź, Łódźki Dom Kultury

Anathema pojawi się w Polsce na drugiej edycji festiwalu Prog In Park, który odbędzie się 18 sierpnia 2018 roku w warszawskim Parku Sowińskiego. Tego samego dnia zaprezentują się również: Sons Of Apollo, Ihsahn, Leprous oraz Postcards From Arkham.

Bilety na festiwal dostępne na: https://sklep.knockoutprod.net

ANATHEMA (Wielka Brytania) atmosferyczny rock, rock progresywny, rock alternatywny:
Anathema zbliża się do 30 roku istnienia. Trzecia dekada na scenie stuknie jej w 2020 roku. Kiedy wiele zespołów z takim stażem jedynie odcina kupony od minionej sławy, desperacko stara się utrzymać na powierzchni, powstała w 1990 roku w Liverpoolu kapela przeżywa swoje najwspanialsze chwile i jest w formie tak dobrej, jak nigdy wcześniej. Jedenasta płyta Anathemy, „The Optimist” (2017), została uznana za „Album Roku” podczas Progressive Music Awards, a na liście OLIS dotarła do wysokiej siódmej pozycji. To mówi wiele. W Polsce Anathema cieszy się ogromną estymą fanów, którzy licznie pojawiają się na wszystkich koncertach Anglików. Od lat nie ma trasy Brytyjczyków, która nie zahaczyłaby o Polskę. Zaczynali od doom metalu pożenionego z death metalem, ale w drugiej połowie lat 90. XX wieku odbyli podróż do łagodniejszej krainy dźwięków, którą eksplorują do tej pory. Bliżej dziś Anathemie do Pink Floyd i solowego Davida Gilmoura oraz Katatonii niż wczesnego Paradise Lost. Ich obecna muzyka to mnóstwo emocji, piękne pejzaże malowane długimi dźwiękami, klimaty niczym z filmów oraz przejmujące historie w tekstach. Oraz to, za co fani Anathemę uwielbiają, całkowita szczerość i pasja, bijące z każdego wydawnictwa. Bracia Cavanagh dbają też o to, aby być blisko fanów, czuć ich wsparcie, bo dzięki nim mogli zajść tak daleko, jak zaszli w minionych kilku latach.

SONS OF APOLLO (USA) progresywny metal:
Apollo to starożytny bóg między innymi muzyki i poezji, słynący również z wielkiej urody. Powstały w 2017 roku w Stanach Zjednoczonych zespół Sons Of Apollo to aż pięciu bogów muzycznych, obecnych na scenie od kilku dziesięcioleci, mających ogromny dorobek nagraniowy i koncertowy. Wokalnym Synem Apolla jest fantastyczny Jeff Scott Soto. Jako młodzian dał się poznać dzięki współpracy z Yngwie Malmsteenem, wówczas również młodziana, a potem jego mocny, niski głos można było podziwiać między innym w Journey, Talisman, Trans-Siberian Orchestra i wielu innych. Dereka Sheriniana znamy doskonale z Dream Theater, a także ze współpracy z Alice Cooperem czy Black Country Communion. Przez lata jedną z sił napędowych Dream Theater był perkusista Mike Portnoy. Po odejściu z formacji imał się przeróżnych ciekawych zajęć, chociażby wspierał na trasie legendarny zespół Twisted Sister. Wirtuoz basu, Billy Sheehan, ma w portfolio pewnie coś koło setki kolaboracji, w tym Mr. Big, z którym zdobył szczyt listy „Billboardu”, UFO, Davida Lee Rotha, G3, Niacin, Talas. Ostatnim z Synów Apolla jest równie kapitalny gitarzysta, co człowiek, wielokrotnie goszczący w Polsce Ron „Bumblefoot” Thal, kilkanaście lat będący muzykiem Guns N’ Roses. Ten mistrzowski skład postanowił stworzyć muzykę, będącą bliską wszystkim muzykom ze składu – świetny technicznie, lecz nieprzekombinowany progresywny metal, z przebijającymi tu i ówdzie elementami heavy metalu i hard rocka, oparty na wspaniałych melodiach i harmoniach. Tacy wyjadacze pracują szybko, więc zaledwie parę miesięcy po powstaniu Sons Of Apollo gotowa była debiutancka płyta „Psychotic Symphony”, która światło dzienne ujrzała w październiku 2017 roku. Brzmienie to efekt pracy The Del Fuvio Brothers, jak określani są już od czasów Dream Theater Portnoy i Sherinian. Powstało dziewięć kompozycji, nowocześnie progmetalowych, jednakowoż mających w sobie również ducha muzyki progresywnej z lat 70. Bliskiej każdemu z Synów Apolla. Wirtuozerię i ducha łobuzerskiego rock and rolla. Wyobraźcie sobie połączenie dokonań Fates Warning, Dream Theater, Deadsoul Tribe, Deep Purple, Led Zeppelin, Van Halen, Montrose, a będziecie blisko tego, co grają SOA. Pierwsza wizyta zespołu w Polsce będzie częścią pierwszej światowej trasy kapeli, która – jak zapewnia Mike – jest w tej chwili priorytetem dla wszystkich muzyków Sons Of Apollo.

IHSAHN (Norwegia) black metal, awangardowy metal, progresywny metal:
Vegard Sverre Tveitan, norweski kompozytor i multiinstrumentalista, którego świat metalu zna od ponad 25 lat pod ksywką Ihsahn, w październiku 2017 roku skończył zaledwie 42 lata, a wydaje się, że obecny jest w naszej, fanów pamięci od niepamiętnych czasów. Wszystko przez to, że źle znosi nudę i jest tytanem pracy oraz wulkanem pomysłów. To Ihsahn w dużym stopniu odpowiada za oderwanie black metalu od sztampy jako główna kreatywna siła legendarnego Emperor. Wraz z małżonką przez kilka lat tworzył w ramach ciekawego tworu pod nazwą Peccatum. Swój wielki talent ujawnił też, chociażby w Thou Shalt Suffer. Pochodzi z małego norweskiego miasteczka Notodden, położonego we wschodniej części jednego z najbogatszych państw świata. Ciekawostka, bliźniaczym miastem Notodden są polskie Suwałki. Od małego Ihsahn przejawiał ogromny talent muzyczny. Dość szybko opanował grę na gitarze i pianinie, a niedługo po tym, zaczął tworzyć własne piosenki. W wieku 13 lat na jego drodze pojawił się Samoth, z którym później stworzył Emperor. Zespół, który na trwałe zmienił oblicze black metalu. Rozpad Emperor spowodował, że Ishahn z powodzeniem zaczął tworzyć muzykę na własny rachunek. Muzykę, łączącą w sobie wiele elementów, jako że Norweg czerpie inspiracje z wielu źródeł, nie wyłączając nawet techno. Od połowy pierwszej dekady XXI wieku na koncie Ihsahna jest sześć solowych studyjnych płyt, z których ostatnią, znakomicie ocenioną „Arktis.”, będzie promować w Polsce. Gościnnie pojawił się na niej Matt Heafy z Trivium, a także Jorgen Munkeby z Shining.

LEPROUS (Norwegia) progmetal:
Pochodzą z tego samego miasta, co jedna z gwiazd „Prog In Park”, Ihsahn. Z legendarnym muzykiem Emperor większość Leprous nie raz stała na scenie, wspierając go podczas tras koncertowych. Z Ihsahnem łączą kwintet jeszcze fantastyczne umiejętności muzyczne i niebanalne pomysły na kompozycje. Dzięki nim Leprous jest dziś w czołówce zespołów, które należą do nurtu progmetalowego. Aczkolwiek w przypadku Norwegów określenie to jest z całą pewnością niewystarczające. Choć wyraźnie słyszalne są w muzyce Leprous klimaty progmetalowe, norweska formacja bynajmniej nie trzyma się kurczowo tej stylistyki. Wprost przeciwnie. Czerpie również z metalu, symfonicznego rocka, jego alternatywnej odmiany, a wokal Einara Solberga, szczególnie na doskonałej ostatniej studyjnej płycie „Malina”, zapewne wielu skojarzy z tym, jak śpiewa Thom Yorke z Radiohead. Jest tu też trochę pięknych orkiestracji, świetnej, ilustracyjnej elektroniki i jeszcze wiele, wiele więcej kolorów. To sprawia, że słuchanie Leprous jest niczym pasjonująca podróż przez krainę, którą niby znamy, ale która w ostatnim czasie doznała interesujących zmian w krajobrazie. „Malina” to pierwsze dzieło Norwegów (piąte studyjne w ogóle), które opiera się wyłącznie na czystych wokalach i pierwsze, na którym słychać grę nowego gitarzysty,

POSTCARDS FROM ARKHAM (Czechy) atmosferyczny rock, post rock, post black metal:
Czechy plus Howard Phillips Lovecraft, plus metal równa się Postcards From Arkham. Właśnie u naszych południowych sąsiadów, w położonym niedaleko od polskiej granicy Hawirzowie, Marek „Frodys” Pytlik założył tak nazywającą się formację. Inspirowana twórczością genialnego pisarza, muzyką filmową, post rockiem i post black metalem czeska formacja, tworzy muzykę, w której jest miejsce zarówno na mnóstwo przestrzeni, jak i momenty bardzo brutalne.  Do tej pory na koncie Postcards From Akrham, który już parokrotnie grał w Polsce, są trzy pełnowymiarowe albumy. Ostatni, „Manta”, ukazał się w sierpniu 2017 roku, a promował go wideoklip do mistycznej i jednocześnie brutalnej piosenki „The Kvlt Ov Dream”. Sprawdźcie, bo warto. Zarówno album, jak i teledysk.

Zagrają:
ANATHEMA (Wielka Brytania) atmosferyczny rock, rock progresywny, rock alternatywny
+
Sons Of Apollo (USA) progresywny metal
Ihsahn (Norwegia) black metal, awangardowy metal, progresywny metal
Leprous (Norwegia) progmetal
Postcards From Arkham (Czechy) atmosferyczny rock, post rock, post black metal

Kiedy: 18 sierpnia (sobota) 2018
Gdzie: Warszawa @ Park Sowińskiego, ul. Elekcyjna 17
Bilety: 185 zł – przedsprzedaż, 200 zł – w dniu koncertu
Organizator: Knock Out Productions