Blake’s Vengeance – 7747-7744 (2015)

Spokojnie, mi nazwa Blake’s Vengeance też na początku nic nie mówiła. Nie będziecie też musieli szukać pieniędzy w portfelu po przeczytaniu tej recenzji aby kupić ich debiutanckie demko. „7747-7744” zostało wypuszczone najpierw przez zespół w 2015 roku, a pod koniec ubiegłego za wznowienie wzięła się nasza rodzima stajnia Defense Records. Kwartet z Włoch dostarcza nam cztery kawałki w klimacie thrash/heavy. Nie ma tutaj za dużo kombinowania, wszystko oparte jest o znane już z miliona innych zespołów patenty. Na demówkę złożyły się cztery, dość rozbudowane, ale przy tym łatwostrawne kawałki, które mijają szybko ale w głowie nie zostawiają absolutnie nic. Owszem, nózka sama chodzi w rytm kolejnych energicznych riffów, tyle że na każdym kroku ocieramy się o sztampę. Całość została sprawnie zagrana, nieźle wyprodukowana i nawet popisowe solówki nie męczą ucha, ale cały czas miałem wrażenie, że „7747-7744” kierowane jest dla ludzi, którzy łykają absolutnie wszystko co ma dopisek „thrash”. Warsztatu muzykom odmówić nie można, słychać, że sprawnie zasuwają na swoich instrumentach, nie siląc się jednocześnie na stworzenie najbardziej technicznych utworów w historii. Irytującym elementem, obok którego nie mogłem przejść obojętnie był dla mnie wokal Davide Antico. Nie dość, że daje się wyczuć manierę językową i momentami zastanawiasz się czy to jeszcze angielski czy płynna zmiana na ojczysty język pana muzyka, to w dodatku wchodzi on czasami na wyższe rejestry gdzie moim zdaniem nie radzi sobie najlepiej. Może taki był zamysł żeby wokal brzmiał luzacko, jakby z pogranicza thrashowej niechlujności i heavy metalowego czystego śpiewu ale tutaj nie sprawdziło się to najlepiej. Nie znajduję w tym materiale nic, co skłoniłoby mnie do kolejnych odsłuchów. Ot, kolejna thrashowa demówka, która przepadnie w morzu innych. Musicie jednak wziąć poprawkę na to, że nie do końca jest to mój klimat.